Header Ads Widget

Ticker

6/recent/ticker-posts

Shiseido Ibuki - Gentle Cleanser/ Softening Concentrate/ Refining Moisturizer

Po dwóch miesiącach używania nadeszła pora, by powiedzieć kilka słów na temat linii Ibuki z Shiseido, którą miałam ochotę wypróbować już w zeszłym roku, jednak ilość moich zapasów kazała mi czekać. Jednak w końcu mogę dodać swoje trzy grosze i zdradzić Wam, czy jest to linia stworzona dla mnie.
Na próbę kupiłam sobie dwa zestawy tzw. "Starter Kit". Każdy z nich zawierał piankę do mycia twarzy (Gentle Cleanser) - 30 ml, tonik (Softening Concentrate) - 30 ml oraz emulsję (Refining Moisturizer) - 30 ml. Od razu muszę zaznaczyć, że oczywiście pianka do mycia "zeszła" jako pierwsza, kolejny był tonik, a emulsji jeszcze nawet trochę mam.

Linia Ibuki została stworzona z myślą o kobietach dwudziesto- i trzydziestoletnich, o każdym typie skóry. Przeznaczona jest dla kobiet, które prowadzą aktywny tryb życia i narażone są na działanie wewnętrznych i zewnętrznych agresorów. Taki styl życia oddziałuje na skórę i może być przyczyną różnych problemów, którym Ibuki ma zapobiegać. Ma również nawilżać naszą skórę, regenerować, usuwać nadmiar sebum, niwelować szorstkość i widoczne oznaki zmęczenia.
GENTLE CLEANSER
"Delikatna, kremowa pianka do oczyszczania twarzy. Usuwa zanieczyszczenia oraz obumarłe komórki naskórka, nie pozbawiając skóry jej naturalnego nawilżenia. Zapewnia uczucie komfortu, pozostawia skórę jedwabiście gładką w dotyku."
Zgadzam się z każdym słowem producenta. Opakowanie, zarówno mojej wersji miniaturowej, jak i pełen wymiar to bardzo wygodna tubka, z której wyciśniemy (chociaż nie bez problemu, bo konsystencja pianki jest bardzo gęsta) do samego końca zawartość. Produkt ma kolor biały i wystarczy niewielka ilość na umycie całej twarzy, dzięki czemu 60 ml starczyło mi na dwa miesiące, zarówno do używania solo, jak i z Clarisonicem. Gęsta konsystencja po dodaniu małej ilości wody zmienia się w przyjemną i delikatną maź, doskonale oczyszcza buzię i wszelkie resztki makijażu (jeśli takowe mamy jeszcze na twarzy), niestety po użyciu mam wrażenie lekkiego ściągnięcia, jednak nie jest to bardzo mocne odczucie. Zapach jest, chociaż mnie akurat nie porwał, ale też nie jest śmierdziuszkiem, więc po prostu uważam go za neutralny. Wydaje mi się jednak, że troszeczkę bardziej pasuje mi pod względem delikatniejszej i mniej gęstej konsystencji, oraz zapachu pianka z Lancome. Pianka z Shiseido jest ok, ale po prostu mam wrażenie, że Lancome lepiej się spisuje na mojej skórze.
Ocena: 8/10
 SOFTENING CONCENTRATE
"Skoncentrowany tonik, który szybko i głęboko wnika w głąb skóry wypełniając ją optymalną dawką nawilżenia. Bogata, komfortowa formuła koncentratu wzmacnia odporność skóry, zmniejsza prawdopodobieństwo pojawienia się problemów oraz poprawia efekty działania kolejnych kroków pielęgnacyjnych."
Tonik ma postać żelową, podobnie jak Balancing Softener z linii Wrinkle Resist 24. Bardzo przyjemnie się go używa, ja wylewam sobie przez dziurkę z opakowania trochę na dłoń, a potem na twarz, mam wrażenie, że nakładając produkt na wacik byłaby zbyt wielka jego strata. Zapach jest przyjemny, ledwo wyczuwalny, niedrażniący, aczkolwiek tonik ów zawiera niestety alkohol i jeśli mam jakąś rankę na twarzy to czuję uszczypnięcie, które jednak niemalże natychmiast znika. Produkt ten wchłania się bardzo szybko pozostawiając skórę miękką i gładką. Również 60 ml starczyło mi na 2 miesiące, co uważam za dobry wynik.
Ocena: 8/10
REFINING MOISTURIZER
"Wielofunkcyjna emulsja nawilżająca, która w widoczny sposób poprawia wygląd i kondycję skóry. Intensywnie nawilża, niweluje suchość i szorstkość skóry, zmniejsza widoczność porów oraz redukuje niedoskonałości. Zapewnia całodzienne nawilżenie oraz gładką, wolną od problemów i niedoskonałości skórę. Refining Moisturizer to emulsja o lekkiej, komfortowej konsystencji, pozostawia na skórze uczucie lekkości i nawilżenia."
Moja wersja to emulsja, bo taka była w zestawie, jest jeszcze wersja kremowa, która stworzona jest do cery suchej. Emulsja najlepiej sprawdzi się do skóry mieszanej, czy tłustej, dlatego bardzo się cieszyłam, że do zestawu startowego dołączono właśnie ją.
Opakowanie takie samo, jak przypadku Softenera, w moich miniaturach są dziurki, jednak pełnowymiarowe opakowania mają wygodne pompki, co znacznie ułatwia wydobycie (chociaż tutaj też nie widzę żadnego problemu). Emulsja jest koloru białego, całkiem ładnie pachnie, rozprowadza się na twarzy znakomicie, jednak trzeba mieć na uwadze, żeby brać naprawdę małą ilość, ja na początku nie mogłam dojść do tego, ile powinnam nakładać i mniemam, że tylko przez to pierwsze opakowanie tak szybko mi się skończyło (o ile po miesiącu to szybko), drugie jeszcze mam w użyciu i jest tam 1/3 zawartości. Po nałożeniu na twarz emulsja wchłania się dość szybko, ale zostawia na buzi przyjemną delikatną nieklejącą warstwę, na którą spokojnie można nałożyć makijaż. Cera po nałożeniu jest gładka i miła w dotyku. Funkcji ochronnej całej serii nie jestem w stanie ocenić, ale jednak chcę wierzyć, że moja inwestycja w pielęgnację kiedyś się zwróci i moja skóra będzie w jak najlepszym stanie jeszcze przez wiele lat. Emulsja dobrze nawilża, niweluje suchość i szorstkość skóry, tak, jak obiecuje producent, nie zauważyłam jednak, aby zmniejszyła, lub w jakikolwiek zmieniła widoczność moich porów (chociaż u mnie nie ma z tym problemu), a jeśli chodzi o wypryski to tutaj nie mogę się do końca wypowiedzieć, ponieważ miałam ostatnio wysyp na twarzy po innym produkcie, ale sam fakt, że emulsja temu nie zapobiegła, no i teraz - po powrocie skóry do normalności też widzę jakieś niedoskonałości, co prawda niewiele, ale pojawiają się, ona mnie przed nimi nie chroni. Faktycznie jest to lekki nawilżacz, przyjemny w użyciu, wydajny, jednak w mojej ocenie, dla mojej niestety już starzejącej się skóry linia Wrinkle Resist 24 była po prostu lepsza, miałam wrażenie, że skóra jest lepiej napięta, bardziej rozświetlona, po prostu cud - miód, tutaj też źle nie jest, ale jednak to nie do końca "TO", chociaż dla dziewczyn po 20 Ibuki to jak najbardziej seria do wypróbowania i serdecznie polecam.
Ocena: 7/10
Skład:
Podsumowując - Shiseido nie zawiodło tym razem, chociaż dla mojej skóry linia Wrinkle Resist24 jest nieco lepsza, z pewnością więc do niej wrócę, miło jednak było spróbować Ibuki i wyrobić sobie opinię.
Używałyście coś z linii Ibuki? Jakie są Wasze ulubione produkty pielęgnacyjne do twarzy?

Yorum Gönder

0 Yorumlar